Właśnie oglądnęła drugą część najzajebistrzego filmu na świecie. Przez większość filmu płakałam jak głupia, nie mogła się powstrzymać.
Dzisiaj byłyśmy w kościołku. Potem spotkałyśmy takiego ślicznego malutkiego kotka. Nakarmiłyśmy, nazwałyśmy tylko ja niestety nie pamiętam jak. Najważniejsze, że Zuza go przygarnęła.
Pisała: Bajdża

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz